Rynek lokat wciąż nie zachwyca

O rynku lokat bankowym niewiele więcej można już powiedzieć ponad to co zostało już powiedziane i napisane. Niewiele, ponieważ sytuacja na rynku depozytów bankowych w zasadzie nie zmienia się od wielu miesięcy. Nadal oprocentowanie lokat bankowych spada i nadal dobra lokata to nie lada gratka, na którą niestety nieczęsto można trafić. Coraz częściej więc na usta klientów tego rynku ciśnie się pytanie, do jakiej granicy banki zejdą w swej polityce depozytowej? Jednak z wypowiedzi wielu znawców rynkowych, można stwierdzić, że dobra lokata to taka, którą założyliśmy w internecie.

    „Na przykład w Getin Banku na trzymiesięcznym depozycie internetowym klient może zarobić 6,5 proc. w skali roku, podczas gdy w tym samym banku zwykła lokata zakładana na ten sam okres, tyle że w oddziale jest oprocentowana na 6 proc. – wynika z najnowszego zestawienia depozytów terminowych przygotowanego dla „Polski” przez doradców finansowych z Open Finance. Podobna oferta jest też w AIG, Allianz, Millennium i Polbanku. W tych bankach odsetki sięgają 6 proc.”

    Niestety, jeśli chodzi o normalne lokaty, sytuacja nie wygląda tak kolorowo.

    – Rzeczywiście na tym rynku od wielu miesięcy nic ciekawego się nie dzieje. Bo stały spadek oprocentowania lokat bankowych trudno nazwać ciekawym zjawiskiem. Niestety też korzystna lokata – korzystna lokata dla klienta, a nie banku – zdarza się już coraz rzadziej. Depozyty bankowe nie są już tak atrakcyjne jak kiedyś i nikt nie może zagwarantować, że kiedyś jeszcze będą. Prawdą jest też, że jeżeli banki w ogóle wykonują jakiekolwiek ruchy w kierunku uatrakcyjnienia swoich ofert, to są to rzadkie przypadki i zazwyczaj kosmentyczne. Bywa wprawdzie, że banki obniżając oprocentowanie lokat krótkoterminowych w zamian podwyższają oprocentowanie lokat długoterminowych, ale są to sporadyczne przypadki. Poza tym lokaty długoterminowe nie cieszą się zbyt wielkim zainteresowaniem, ponieważ nikt się specjalnie nie kwapi do zamrażania na tak długi okres swoich pieniędzy. Dlatego lokaty roczne, dwu lub trzyletnie są jak na razie w odstawce na tym rynku. Największym natomiast wzięciem nadal cieszą się lokaty 1, 3 i 6 miesięczne. Najczęściej też wybierana jest lokata z dzienną kapitalizacją odsetek i póki co jest to chyba jedyna dobra lokata, a to z tego powodu, ponieważ unikają podatku Belki – stwierdził doradca finansowy.

    Zupełnie niezłe oprocentowanie lokat bankowych proponuje nam też bank bph oraz kredyt bank. Ale wiele banków równolegle oferuje także zupełnie nieźle oprocentowane konta oszczędnościowe. Jest to konkurencyjna oferta, bowiem jak wiadomo konta oszczędnościowe mają taką zeletę, że można z nich wybierać pieniądze bez groźby utraty odsetek. Problem tylko w tym, że tylko jedna w miesiącu wypłata jest bezbezpłatna, za każdą następną bank już każe sobie płacić. Co więc mają wybrać klienci, lokaty czy konta oszczędnościowe? Najlepiej wszystko sobie dokładnie wyliczyć. Pomoże nam ranking, kalkulator oraz własna analiza za i przeciw. Decyzja należy do ciebie drogi kliencie.

    RPP podniosła stopy

    Stało się.  Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe, aby jak stwierdzono w komunikacie: „ograniczyć ryzyko utrzymania się inflacji powyżej celu inflacyjnego w średnim okresie, wynika z komunikatu banku centralnego, opublikowanego po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej”. I tak stopa referencyjna została podwyższona o 3,75 procent w skali roku, stopa lombardowa o 5,25 procent, stopa depozytowa o 2,25 procent i stopa redyskontowa weksli o 4 procent w skali roku. Co to oznacza dla depozytów bankowych? Prawdopodobnie to, że banki również podniosą oprocentowanie depozytów bankowych. O ile n ie wiemy poczekamy zobaczymy. Tymczasem oprocentowanie jest jakie jest i póki co nadal największym zainteresowaniem cieszą się lokaty jednodniowe, a także 1, 2, i 3 miesięczne z dzienną kapitalizacją odsetek.
    – Trudno dziwić się, że dotychczas klienci tracili zainteresowanie rynkiem lokat na rzecz kont oszczędnościowych, które umówmy się też nie są najwyżej oprocentowane. Najczęściej klienci tego rynku rzeczywiście wybierali lokaty jednodniowe, natomiast pozostałe lokaty już niekoniecznie cieszyły się zainteresowaniem klientów, a szczególnie lokaty długoterminowe. Dlatego coraz trudniej było o dobre lokaty. Najczęściej zainteresowanie klientów tego rynku zwykle kończyło się na lokatach 1, 2, 3 miesięcznych. No i może jeszcze w porywach lokatach półrocznych. Wprawdzie banki często obniżając oprocentowanie lokat krótkoterminowych w zamian podwyższały oprocentowanie lokat długoterminowych generalnie jednak niewiele to zmieniało. Zobaczymy jaka będzie sytuacja po podwyższeniu stóp procentowych. – powiedział znawca tego rynku.
    Dlatego coraz częściej i z powodzeniem z lokatami bankowymi zaczynają konkurować konta bankowe, chociaż jak już zostało powiedziane, oprocentowanie ich również nie jest największe. Nawet najlepsze lokaty na 6 i 12 miesięcy nie mogą konkurować z kontami oszczędnościowymi, mogą natomiast lokaty jednodniowe, 1,2,3 miesięczne i z dzienną kapitalizacja odsetek. Mogą także lokaty Amber Gold inwestujące w złoto. Są to jedyne lokaty – „Lokata w złoto Plus” – oprocentowane aż na 10 procent w skali roku. Lokaty w Amber Gold można zakładać na 3, 6, 9, 12 i 24 miesiące a minimalna kwota takiej lokaty to tylko 1000 złotych. Amber Gold daje gwarancję na 100 procent, iż klient nie straci swoich pieniędzy, a wprost przeciwnie może tylko zyskać – wspomniane 10 procent w skali roku. Amber gold dodaje do tego biznesu również bezpłatne ubezpieczenie tej inwestycji stąd więc 100 procentowa gwarancja. Amber Gold zaprasza do inwestowania na tym rynku.

    Nieprzewidywalne banki

    Prawda jest taka, że z produktów i usług bankowych korzystamy jak są pieniądze i jak nie ma pieniędzy. Jak są to wpłacamy je na konta, najlepiej oszczędnościowe, inwestujemy w lokaty bankowe, a jak nie mamy kasy pożyczamy na lichwiarski procent w bankach. Dlaczego na lichwiarski? Ponieważ banki ostatnio tak się zachowują. Zazwyczaj zwykły kredyt gotówkowy oprocentowany na 15-18 procent, najwyżej w chwili obecnej może być oprocentowany na 20 procent. Tymczasem zapłacimy za taki kredyt nawet  kilkakrotnie więcej, ponieważ banki wprowadziły opłaty przygotowawcze, podwyższyły prowizje, a także wprowadziły ubezpieczenia kredytów. Znacznie też zaostrzone zostały warunki kredytowe. A jakby tego było mało do akcji wkroczyła komisja nadzoru finansowego ze swoja rekomendają T oraz innymi przepisami znaczenie ograniczajacymi udzielanie kredytów przez banki. Na szczęście nie ma takich obostrzeń w  dostępie do kart kredytowych, ale i na karty też trzeba uważać, a co najważniejsze czytać regulaminy.
    – Niestety, mimo pewnej stabilizacji, nie najlepiej jest także na rynku lokat bankowych i nadal jest trudno o dobre dla klienta lokaty. Powodów jest co najmniej kilka, ale jednym z najważniejszych jest chyba fakt,  że same banki nie są zbytnio zaintersowane depozytami bankowymi. Skąd taki wniosek? Systematyczny spadek oprocentowań lokat bankowych w ostatnim okresie jest najlepszym uzasadnieniem tego stwierdzenia. O ile jeszcze lokaty krótkoterminowe, jednodniowe, 1, 2, 3 miesieczne z codzienną lub miesięczną kapitalizacją odsetek ciszą się jeszcze jako takim zainteresowaniem, o tyle lokaty długoterminowe 1,2 i 3 letnie, a nawet półroczne, najczęściej nie interesują już klientów tego rynku. Niestety, ale również lokaty walutowe nie cieszą się większym wzięciem, ale trudno się temu dziwić, skoro oprocentowanie takich lokat najczęściej nie przekracza jednego procenta. Czy sytuacja taka utrzyma się dłużej? Kto wie, wprawdzie analitycy finansowi twierdzą, że w 2011 roku należy się spodziewać wzrostów oprocentowania, ponieważ mniejsza ma być inflacja i podwyższone stopy oprocentowania, ale głowy nikt za to nie da. Analitycy finansowi podtrzymują jednak swoje zdanie,że banki w końcu muszą odblokować kredyty, złagodzić swoją politykę kredytową, dotyczącą też depozytów bankowych ponieważ z tego żyją.
    – Wiele osób narzeka na oprocentowanie lokat bankowych i ma  w pewnym sensie rację, ale depozyty bankowe nie należy traktować jak inwestycje finansowe. Jest to tylko jedna z form oszczędzania. Dlatego lokaty nigdy nie będą konkurencyjne dla rynku funduszy inwestycyjnych czy giełdy. Poza tym tylko w takich kategoriach powinno się lokaty traktować – stwierdził jeden z klientów

    Oprocentowanie wciąż w dół

    Na rynku lokat bez zmian, w zasadzie klienci już zaczynają się powoli przyzwyczajać, że na zwyżki w oprocentowaniu depozytów raczej nie mają co liczyć. Od dawna bowiem banki częściej obniżają oprocentowanie niż podnoszą.  Nic więc dziwnego, że nie są one już tak atrakcyjne jak to było kiedyś. Czasami nawet jeżeli jakiś bank zdecyduje się na podwyższenie oprocentowania to najczęściej jest to ruch typowo kosmetyczny, który niewiele ma wspólnego z biznesem. Chociaż jak mówią rynek lokat bankowych to nie biznes tylko forma oszczędzania. Być może, tylko nikt nie chciałby, aby jego pieniędzmi obracano za darmo. Banki robią to ostatnio nad wyraz chętnie. Nie sprawdziły się więc prognozy naszych analityków finansowych, którzy twierdzili, że w wakacje banki raczej nie będą majstrowały przy lokatach. Tymczasem nie doczekały końca sezonu urlopowego i przystąpiły do dalszych obniżek lokat. Możemy na przykład poruszyć temat lokat jednodniowych. Lokaty jednodniowe, pomimo starań banków, zajmują coraz to niższe stanowisko.
    ” Co czwarty bank przyjmujący depozyty od klientów indywidualnych oferuje lokaty jednodniowe w celu ominięcia podatku od zysków kapitałowych. Ta forma krótkoterminowego oszczędzania jeszcze do połowy 2008 r. była przeznaczona wyłącznie dla zamożnych konsumentów i przedsiębiorstw. Teraz może skorzystać z niej niemal każdy klient, ale prawdopodobnie bez trudu znajdzie atrakcyjniejsze konto oszczędnościowe. Tym bardziej, że takie rachunki ma już większość banków. Średnie oprocentowanie netto depozytów jednodniowych jest tylko o 0,2 pkt proc. wyższe niż wszystkich dostępnych na rynku kont oszczędnościowych. Jednak na tle rachunków wyłącznie z kapitalizacją dzienną wypadają one blado – różnica wynosi niemal 1 pkt proc. na niekorzyść lokat jednodniowych”
    Może dlatego lepiej zdecydować się na inne lokaty, które również mają wiele korzyści. Zwłaszcza, że banki oferują naprawdę dobre warunki.
    – Nie ulega wątpliwości, że od jakiegoś czasu procentowanie lokat w banku bardziej skłania się ku spadkom niż wzrostom. Często banki obniżając oprocentowanie lokat krótkoterminowych w zamian podwyższają oprocentowanie lokat długoterminowych. Problem w tym, że lokaty długoterminowe, lokaty roczne, a także dwuletnie i trzyletnie nie cieszą się zbyt wielkim powodzeniem. Natomiast największe zainteresowanie wzbudzają lokaty 1, 3 i 6 miesięczne, których oprocentowanie niestety również spada. Może więc rzeczywiście postawić na lokaty negocjowane?- zastanawia się klient rynku lokat.
    Bankom nie zależy na rynku lokat bankowych dlatego, ponieważ mają pieniądze.  Jak twierdzi jeden z analityków  banki mają wolne środki, a świadczy o tym chociażby ich udział w aukcjach krótkoterminowych papierów wartościowych organizowanych przez NBP, a także współczynnik ich wypłacalności. Przypomnijmy, że prawnie chroniony próg wynosi 8%, tymczasem aktualny współczynnik wypłacalności banków przekroczył 13%. A lokaty negocjowane? No cóż lokaty negocjowane przeznaczone są dla klientów o nieco zasobniejszych portfelach. Oczywiście są tacy, którzy posiadają na przykład „zbędne” 50-70 tysięcy złotych, chcą je ulokować w banku, ale chcą też ponegocjować oprocentowanie takiego depozytu. Jest taka możliwość, stąd lokaty negocjowane. Jednakże od jakiego poziomu można negocjować z bankami uzależnione jest tylko i wyłącznie od samych banków. Tylko czy to się opłaca?
    – Najniższą kwotą do negocjacji jest 5 tysięcy złotych w pekao sa. Ale nie trzeba się temu dziwić, bowiem bank ten w standardzie ma jedne z najniższych stawek na rynku. Nawet więc jeżeli klient wynegocjuje niezłe dla siebie warunki to może okazać się, że takie oferty ma wiele innych banków bez negocjacji. Między innymi dlatego lokaty negocjowane są opłacalne dla tych którzy mają po prostu kasę – twierdzi znawca tego rynku.

    Ponegocjować zawsze można

    Ponoć banki przestały już namawiać klientów do zakładania lokat, a to wskazuje, że mają kapitał i nie muszą już zabiegać aż tak o klienta. Jednocześnie po raz pierwszy, w grudniu ubiegłego roku, oprocentowanie lokat ustabilizowało się i przestało spadać. Prognozy na rok 2011 są raczej optymistyczne, więc klienci tego rynku powinni być raczej zadowoleni. Ponadto rynek lokat bankowych pozwala na pewną stabilizację, nie ma na nim aż tak nerwowych ruchów i mimo, że oprocentowanie lokat częściej spadało niż rosło pieniądze klientów którzy je deponowali na tym były bezpieczne. Nie można natomiast o jakimkolwiek bezpieczeństwie mówić w przypadku rynku funduszy inwestycyjnych mimo, iż generalnie fundusze odnotowały wzrosty. Niestety były też, które zarobiły niewiele, nic nie zarobiły, a nawet straciły. Dlatego lokaty nadal pozostają najbezpieczniejszym sposobem na lokowanie naszych oszczędności.
    – Z pewnością, tylko nikt nie chciałby, aby jego pieniędzmi obracano za darmo, albo prawie za darmo. Banki robią to ostatnio nad wyraz chętnie, bowiem w ostatnim okresie najczęściej obniżały oprocentowanie lokat niż podnosiły. Nie wiadomo natomiast jaki też będzie los lokat w 2011 roku. Wprawdzie prognozy dla tego rynku są raczej optymistyczne, ale podobne były również na 2010 rok. Trzeba więc być przygotowanym na każdą ewentualność. Pamiętajmy też o jednym, że na rynku lokat istnieje możliwość dogadania się z bankiem? Chodzi to o lokaty negocjowane – stwierdził jeden z klientów tego rynku.
    Skoro rynek lokat wygląda tak a nie inaczej, skoro na rynku tym mało jest atrakcyjnych lokat, to może rzeczywiście stawiać na lokaty negocjowane? Póki co jednak bankom niestety nie zależy na rynku lokat bankowych i dogadywaniem się z klientami, ponieważ mają pieniądze.  Nie ulega wątpliwości, że banki mają kasę, a świadczy o tym chociażby ich udział w ubiegłorocznych aukcjach krótkoterminowych papierów wartościowych organizowanych przez NBP, a także współczynniku ich wypłacalności. Przypomnijmy, że prawnie chroniony próg wynosi 8%, tymczasem współczynnik wypłacalności banków przekroczył w 2010 roku13%. A lokaty negocjowane? No cóż lokaty negocjowane przeznaczone są dla klientów o nieco zasobniejszych portfelach. Oczywiście są tacy, którzy posiadają na przykład „zbędne” 50-70 tysięcy złotych, chcą je ulokować w banku, ale chcą też ponegocjować oprocentowanie takiego depozytu. Jest taka możliwość i stąd lokaty negocjowane. Jednakże od jakiego poziomu można negocjować z bankami uzależnione jest tylko i wyłącznie od samych banków. Najniższą kwotą do negocjacji jest obecnie 5 tysięcy złotych i jest to w pekao sa. Można też poszukać w innych.

    Lokaty u progu 2011 roku

    Według prognostyków oprocentowanie lokat w 2011 roku powinno zacząć rosnąć, a to z tej przyczyny, ponieważ Rada Polityki Pieniężnej powinna podnieść stopy procentowe i z pewnością je podniesie. Doradcy finansowi twierdzą też, że wraz z nowym rokiem warto zainwestować w najlepsze lokat, ponieważ nadal są bezpieczną i w miarę zyskowna inwestycją. Tylko klienci mają nadal wiele niepewności, czy na początku roku jest to dobry moment na zakładanie lokat. No i stały problem na jakie lokaty decydować się, czy na lokaty krótkoterminowe z codzienną kapitalizacją odsetek, czy może na 6, a nawet 12 miesięczne? Są to zresztą stałe dylematy finansujących na tym rynku i może na to pytanie dostaną odpowiedź w rankingach lokat bankowych.
    – Ubiegły rok nie był dobrym rokiem dla depozytów bankowych i o najlepsze lokaty było naprawdę bardzo trudno. Trudno też przewidzieć jak będzie w tym roku, chociaż analitycy finansowi twierdzą, że powinno być lepiej. Tak zresztą twierdzili rok wcześniej tylko, że w chwili obecnej bardzo trudno jest o jakiekolwiek prognozowania. Także związane z inflacją, która ma przecież decydujący wpływ na lokaty. Dlatego nadal tak trudno o korzystne i w miarę najlepsze lokaty i dlatego wybierając najlepsze dla nas oferty powinniśmy się przede wszystkim kierować analizami oraz zestawieniami najlepszych depozytów w danym okresie – stwierdził znawca tego rynku.
    Najczęściej klienci tego rynku nadal wybierają lokaty jednodniowe, ale też już coraz częściej sięgają po 2,3,4 a nawet 6 miesięczne. Pozostałe lokaty już niekoniecznie cieszą się zainteresowaniem klientów, a szczególnie lokaty długoterminowe, ponieważ coraz trudniej jest teraz o dobre lokaty roczne czy dwuletnie. Najczęściej zainteresowanie klientów tego rynku zwykle kończy się na lokatach 1, 2, 3 miesięcznych. No i może jeszcze w porywach lokatach półrocznych. Wprawdzie banki częściej obniżając oprocentowanie lokat krótkoterminowych w zamian podwyższają oprocentowanie lokat długoterminowych, generalnie jednak niewiele to zmienia.
    – To prawda. Jednakże wybierając najlepsze lokaty na początku 2011 roku przejrzyjmy też oferty SKOK-ów. W ostatnich zestawienia na liście tej prowadzi SKOK im. Stefczyka, która dla lokat 3 miesięcznych przygotowała oprocentowanie w wysokości 6,05%, dla półrocznych 6,25%, a dla rocznych 7,25%. Poza tym najlepsze lokaty jednodniowe ma BPS, BOŚ, Toyota i mBank, których oprocentowanie wynosi 4%. Natomiast najlepsze lokaty sześciomiesięczne mają: AIG 5,45% oraz Getin Bank i Toyota Bank po 5%.