Może inflacja pomoże

Wprawdzie banki nadal usiłują przekonać swoich klientów do depozytów śladowym wzrostem oprocentowania lokat długoterminowych, ale ci raczej nie dają się na to nabierać. Prawda o runku lokat bankowych jest bardzo prozaiczna, staje się on coraz mniej atrakcyjny i nie zmieni tego faktu kosmetyka oprocentowania.  Klienci tego rynku oczekiwali, że banki będą bardziej przekonywujące po wprowadzeniu podwyżek stóp procentowych, ale na na oczekiwaniach się skończyło. Rada Polityki Pieniężnej już czterokrotnie podwyższała stopy procentowe w tym roku, ale nadal dobra lokata na tym rynku to marzenie ściętej głowy. Tymczasem analitycy twierdzą, że wcześniej czy później banki muszą zareagować, jeżeli nie na podwyżki stóp procentowych to z pewnością na rosnącą inflację, która w maju sięgnęła już 5 procent. Częściowo mają rację bowiem na przykład podwyżką stóp procentowych zareagowały takie banki jak: meritum bank, ing bank śląski oraz mbank. Tak więc w tych bankach dobra lokata dla klienta jest już możliwa. Wszystko wskazuje na to, że ich śladem pójdą inne banki. Najczęściej klienci tego rynku nadal wybierają lokaty jednodniowe, ale wybierając tego rodzaju lokaty bankowe ważne jest porównanie ofert, bowiem tylko w ten sposób można znaleźć korzystna ofertę. Pozostałe lokaty już niekoniecznie cieszą się zainteresowaniem klientów, a szczególnie lokaty długoterminowe, ponieważ lokaty roczne czy dwuletnie to niepotrzebne ryzyko oraz zamrożenie środków. Najczęściej zainteresowanie klientów tego rynku zwykle kończy się na lokatach 1, 2, 3 miesięcznych. Wprawdzie banki często obniżając oprocentowanie lokat krótkoterminowych w zamian podwyższają oprocentowanie lokat długoterminowych – tak jak to ostatnio niektóre banki zaczynają robić – generalnie jednak niewiele to zmienia. Póki co najlepsze oferty i dobra lokata istnieje w takich bankach jak: przy jednodniówkach SKOK-i oraz BPS, a przy pozostałych, fm, getin idea, wspomniany już meritum, toyota oraz noble. Najważniejsze jednak, że w oprocentowaniu lokat wreszcie coś się ruszyło, ponieważ w tym roku rada polityki pieniężnej już czterokrotnie podnosiła stopy procentowe, ale niestety rosła także inflacja. Zdaniem lokat.pl: „oprocentowanie lokat wzrośnie o 0,5 – 1 pkt procentowego, jednak poziom podwyżek oprocentowania lokat będzie zróżnicowany w poszczególnych bankach.  Sądzimy, że jeszcze latem będą to niewielkie zmiany oprocentowania lokat, ale po wakacjach oprocentowanie lokaty bankowej wzrośnie o 0,5–1 pkt procentowego. Promowane będą lokaty na długie terminy: lokaty sześciomiesięczne i lokaty roczne, choć banki będą jeszcze chciały wykorzystać ostatni moment na oferowanie lokat z dzienną kapitalizacją odsetek, która pozwala uniknąć płacenia tzw. podatku Belki. Będzie to możliwe do 1 stycznia 2012 r., kiedy mają się zmienić przepisy podatkowe.

    Nauka dobrego inwestowania

    Nie wymyślimy prochu stwierdzeniem, że aby zainwestować pieniądze trzeba najpierw je mieć – jest topowszechnie znana „oczywista oczywistość”. Pytanie tylko gdzie i w co inwestować? Nie jak oszczędzać pieniądze, ponieważ je już mamy, tylko jak bezpiecznie inwestować, by później mieć odpowiedni zysk? Ponoć inwestowanie na giełdzie papierów wartościowych to wyższa szkoła jazdy i jedno z ostatnich stadiów bogacenia się. Coś w tym chyba jest, albowiem jak twierdzą wtajemniczeni, inwestowanie na giełdzie to wprawdzie bardzo intratne zajęcie, ale i ryzykowne z dużą domieszką
    adrenaliny.Inwestowanie w lokaty pieniężne i na giełdzie to jak przesiadka z malucha do mercedesa. Inwestowanie na giełdzie także za pośrednictwem funduszy akcji czy tez zrównoważonych nie zapewnia sukcesu i zawsze istnieje możliwość utraty swoich pieniędzy. Ale jest pokaźna liczba inwestorów, którzy lubią ryzyko. Ale czy warto ryzykować? Zdania na ten temat są podzielone, ale gdyby nie było inwestorów giełdowych nie byłoby giełdy i gigantycznych pieniędzy. Jeden z zapalonych graczy giełdowych opowiadał o swojej karierze, o początkach współpracy z bankami, inwestowaniu w lokaty pieniężne, a później o początkach inwestowania w fundusze inwestycyjne. Fundusze akcji,zrównoważone, fundusze obligacji to były jego początki.
    – Początki nie były związane z inwestowaniem, ponieważ na początku uczyłem się jak oszczędzać pieniądze, aby później móc przystąpić do inwestowania. Dlatego na początku były lokaty pieniężne, a dopiero później poważniejsze inwestowanie. Zawsze byłem ryzykantem, więc nawet kiedy później  odradzano mi inwestowanie w ten czy inny fundusz nie słuchałem doradców. Ja wiedziałem swoje. Zawsze miałem przy sobie laptop i na bieżąco śledziłem notowania, spadki, wzrosty, informacje, tabele, wykresy. Inwestowania w fundusze, na giełdzie, musiałem się sam nauczyć, bowiem wtedy jeszcze nie wiedziałem czy w ogóle są na ten temat jakieś szkolenia. Inwestowanie na giełdzie, w fundusze inwestycyjne, nawet te w miarę bezpieczne czyli fundusze obligacji, to już zupełnie inna bajka. Najwięcej oczywiście można stracić na akcjach. Tam jest największe ryzyko, ale bez ryzyka nie ma dużych pieniędzy – stwierdził jeden z inwestorów.
    To prawda, są klienci, którzy lubią ryzyko i ci mają największe zyski lub największe straty. Na przykład dziesięć najlepszych funduszy inwestycyjnych przyniosło inwestorom w zeszłym roku stopę zwrotu od 25% do blisko 60% w przypadku najlepszego. Analitycy finansowi twierdzą, że na chwilę obecną najlepiej jest inwestować w fundusze małych i średnich spółek oraz inwestujące na międzynarodowych rynkach towarowych. Ale dla bezpieczeństwa własnych pieniędzy najlepiej złożyć je w kilku funduszach o różnym stopniu ryzyka. Prawda jest taka, że zawodowi gracze są uzależnieni od giełdy, ryzyka, adrenaliny no i pieniędzy, które na giełdzie są naprawdę bardzo duże. Czasy się jednak zmieniają, dla nie posiadających odpowiedniej wiedzy o inwestowaniu w fundusze i na giełdzie organizowane są już specjalne szkolenia. Ponoć można z nich wiele wynieść, chociażby jak zarabiać na giełdzie, mimo wielkich wahaniach indeksów giełdowych i jakich użyć instrumentów, aby nie stracić na tej grze.